obecna wystawa
Zapowiedź wystawy
Wystawa archiwalna

Szukamy bliskości z naturą i cichego powrotu do samego siebie, do tych pierwotnych, prostych stanów, które tak łatwo gubimy w codzienności. Za Anką Wandzel i jej „Sztuką przetrwania” patrzymy na trwanie nie jak na spektakularny wyczyn, lecz jak na codzienną troskę: podlewanie, naprawianie, cierpliwe zaczynanie od nowa. Bez odcinania się od ludzi i bez snucia wizji o końcu świata.
PRESS
Julia Ciunowicz, Anna Goebel, Marta Jabłońska
“Szukam nadziei po krzakach”
17/09 - 24/10/2026
wernisaż 17 września (czwartek) 18:00-21:00
tekst towarzyszący wystawie: Anna Wandzel
Wystawa „Szukam nadziei po krzakach” opowiada o tym, jak radzimy sobie w trudnych momentach i gdzie szukamy ukojenia. Punktem wyjścia jest bliskość z naturą, nie jako ucieczka, ale jako sposób na odzyskanie równowagi. Wystawa oraz tytuł nawiązuje do książki Anki Wandzel „Sztuka przetrwania”, traktując naturę jako przestrzeń współodczuwania i regeneracji. Projekt bada relację między kobietami, ich psychiką i otoczeniem, pokazując przetrwanie jako proces współzależności i czułej adaptacji.
Centralną częścią wystawy są obrazy Marty Jabłońskiej. To zapisy stanów emocjonalnych - momentów, w których szukamy spokoju, schronienia i bezpieczeństwa. Jej malarstwo pokazuje, że nadzieja często kryje się w tym, co najbardziej osobiste i trudne do uchwycenia.
Anna Goebel odnajduje spokój i wolność w lesie. Jej instalacja to stosy usypane z tysięcy suchych igieł sosnowych. Artystka pokazuje, że martwe igliwie, choć pojedynczo jest kruche, zebrane w masę tworzy stabilną formę. Oparcie znajduje w prostej, powtarzalnej czynności zbierania i układania materii.
Julia Ciunowicz pracuje z naturalnymi materiałami: lnem, konopiami, wełną i ludzkimi włosami. Łącząc je, zwraca uwagę na ich wspólne pochodzenie i rytm wzrostu. Jej tkaniny i instalacje tworzą przestrzeń bliskości, przywracają kontakt z materią i zmysłowym doświadczeniem świata.
Wystawa jest próbą odpowiedzi na pytanie, gdzie dziś szukać siły. Pokazuje, że może ona wynikać nie z odporności rozumianej jako twardość, ale z umiejętności bycia wrażliwym, uważnym i otwartym. Czasem wystarczy dotyk, powtarzalny gest albo kontakt z naturą, żeby poczuć grunt pod nogami.
Tekst Anny Wandzel
„Szukam nadziei po krzakach” – notuję z tyłu głowy, kiedy podążam za dziećmi w gęste, warszawskie chaszcze. „Szukam nadziei po krzakach” – powtarzam w książce, bo oswoiłam to zdanie jako poręczne wyznanie wiary. „Szukam nadziei po krzakach” – przekonuję samą siebie, brodząc w sierpniu po kolana w liściach kasztanowca, przeżartych przez owady i upał w zbrązowiałą koronkę. Szukam nadziei po krzakach, lecz jej nie znajduję. Umyka mi. Rozmywa się. Jak wyraźne pory roku czy stały kalendarz kwitnienia. Świat wokół umiera – takie są przecież fakty.
Czy da się utkać nadzieję z pajęczyny żalu? Albo zbudować ją ze stalaktytów złości? Z przebłysków zachwytu i chwilowej ulgi? Z tego co nieznaczne, niepełne, niepewne?
Julia Ciunowicz szydełkuje nadzieje z przydomowych mniszków i lnianego sznurka. Albo pęków krwawnika i pustych w środku źdźbeł łąkowych traw. Przyjemność tworzenia przeplata się w jej pracach z fizycznym zmęczeniem i gorejącą złością. Czasem nie jest pewna, czy płacze z bólu po umierającym środowisku, czy dlatego, że włókiennictwo bardzo obciąża stawy, a po sianokosach trudno rozprostować plecy. Barwiona marzanną wełna zmienia się w zakrwawioną skórę. Robótki ręczne nagle obnażają pazury. To, co splata, chroni, ale i czasem gryzie. Co Ciunowicz akceptuje, bo chce współpracować ze światem, a nie mieć nad nim władzę.
Anna Goebel najpierw patrzy, a potem tworzy, dając się prowadzić materii konkretnych liści i igieł oraz ograniczeniom własnego ciała. Tworzy z tego, co jest blisko. Uważnie i z namysłem. Metodą prób i błędów. Liście klonów zebrane i wygotowane w latach 80. przez młodą i zwinną studentkę, nie będą nigdy układać się w te same prace, co stosy igliwia, przywiezione z wycinki przez siedemdziesięciopięcioletnią artystkę po operacji. Goebel to nie przeszkadza. Przeciwnie, zmiana i degradacja wydają jej się twórcze. Liść w parku to nie ten sam liść, którego później suszy na kaloryferze. Powtarzalność poszerza perspektywę. Uczy uważności. Rodzi cierpliwość, z której kiełkuje nadzieja. Nawet unieruchomiona, Goebel zawsze znajduje przestrzeń na działanie. Oraz na zachwyt. I długą pamięć po nim.
Marta Jabłońska maluje obrazy długo. Czasem nawet dwa lata. Zawsze z ukosa. W półcieniu niepewności. Kończy dopiero, gdy wreszcie się dowie, co właściwie maluje. Usunie z doświadczenia warstwę brudu socjalizacji i patynę codzienności. Wydobędzie na światło nieznane jej wcześniej sensy. Otrzyma esencję. Zawiesi rzeczywistość. Kiedy pytam, czy raczej tworzy czy znajduje nadzieje, nie umie jednoznacznie odpowiedzieć, bo najlepiej czuje się w przestrzeniach pomiędzy. W szczelinach istnienia. Nieśpiesznych i rozmytych. Tam, gdzie nieświadome dopiero coś formuje. „Krąg na wodzie się otwiera, powierzchnia lustra się marszczy” – czytam w „Pochwale ryzyka” francuskiej filozofki i psychoanalityczki Anne Dufourmantelle, którą Jabłońska się teraz interesuje. I kawałek wcześniej:
„być w zawieszeniu to powracać do półcienia, do punktu względnego oślepienia i w pewien sposób w nim pozostać. Kiedy bowiem w nim pozostajemy, pojawia się coś innego, inna granica, drugi brzeg (…) Jak zaryzykować ochronę tego miejsca bez pośpiechu ani przemocy? Zatrzymać się tam, gdzie porusza się myśl, czyli także emocje. Nic nie niszczyć – obserwować i koić”.
Wchodząc na wystawę, mrużę więc oczy. Wypuszczam powietrze pełne atomów z mojego ciała i wdycham te pozostawione przez rośliny, zwierzęta, artystki i miasto. Może na tym cała sztuka nadziei polega – żeby zamiast szukać panicznych rozwiązań, po prostu poddać się światu. Pozwolić mu się zasiedlić, przemienić i rozmyć. Z wyboru stać się materią cudzej nieludzkiej sztuki.
Anna Wandzel
Wydarzenia towarzyszące:
3.10.2026 (sobota) godz. 14:00 - 16:00 | Spacer włókienniczo-plecionkarski z Julią Ciunowicz po okolicach Parku Ujazdowskiego będzie wspólnym badaniem relacji między miejskim krajobrazem, roślinnością i praktykami wytwarzania. Przyjrzymy się dziko rosnącym roślinom o potencjale włókienniczym i plecionkarskim, ucząc się je rozpoznawać oraz obserwując, jak ich budowa i warunki wzrostu wpływają na właściwości materiału. Spotkanie połączy elementy etnobotaniki, ekologii i praktyki artystycznej, zachęcając do uważnego kontaktu z otoczeniem i refleksji nad lokalnymi zasobami. W części praktycznej uczestniczki i uczestnicy poznają podstawowe sposoby pozyskiwania i skręcania włókien roślinnych oraz wykonają własne „dzikie kordonki”. Spacer stanie się okazją do spojrzenia na najbliższy krajobraz jako źródło materiału, wiedzy i inspiracji artystycznej. Spacer potrwa ok. 2 godz.
7.10.2026 (środa) godz. 18:00 | Spotkanie z Anką Wandzel. Jak szukać nadziei w świecie naznaczonym kryzysem klimatycznym, społecznym i poczuciem niepewności? Podczas wykładu Anka Wandzel, autorka książki „Sztuka przetrwania”, opowie o naturze nie jako przestrzeni ucieczki, lecz jako miejscu współzależności, regeneracji i ćwiczenia się w przetrwaniu. Punktem wyjścia będą rośliny, miejskie chaszcze oraz ekologiczne praktyki artystyczne, poprzez które można inaczej spojrzeć na kruchość, troskę i odporność. Spotkanie rozwinie wątki wystawy „Szukam nadziei po krzakach”, której tytuł nawiązuje do książki Wandzel, i pozwoli umieścić prace Julii Ciunowicz, Anny Goebel i Marty Jabłońskiej w szerszym kontekście relacji między sztuką, środowiskiem, pracą opiekuńczą i codziennymi strategiami radzenia sobie z kryzysem. Wydarzenie organizowane we współpracy z Wydawnictwem Karakter.
BIO
Julia Ciunowicz (ur. 1998) –
artystka tekstylna, rzemieślniczka i badaczka, działająca na styku praktyki artystycznej i refleksji nad sztuką zaangażowaną społecznie oraz ekologicznie. Absolwentka Wydziału Zarządzania Kulturą Wizualną na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz Sztuk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Członkini kolektywu texpol.
W swojej praktyce wykorzystuje szeroko rozumiane medium tkaniny oraz materiałów roślinnych, podejmując tematy związane z folklorem, historią pracy kobiet oraz relacjami między człowiekiem a naturą. Sięga do historii włókiennictwa, analizując społeczne znaczenie produkcji tekstylnej i reinterpretując tradycyjne techniki w nowych kontekstach. Prowadzi autorską pracownię „Dzikie Sploty”, rozwijając działania z zakresu naturalnego barwienia, tkactwa i plecionkarstwa.
Od 2021 roku współpracuje z Biurem Usług Postartystycznych, realizując projekty ze społecznością lokalną Opolna-Zdroju. Od 2024 roku, wraz z Mają Jancza i Anną Ptak, prowadzi badania nad historią przemysłu włókienniczego oraz genderowymi aspektami transformacji ustrojowej na Dolnym Śląsku. Rezydentka Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski (2024), Ferment Dom (2024) oraz Muzeum Narodowego w Gdańsku – Oddział Etnografii (2025).
Jej prace były prezentowane m.in. na wystawie „Po horyzont” w galerii Aspekty w Warszawie oraz w ramach wystawy „Gleba i przyjaciele” w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. Współpracowała także przy realizacji wystawy Krystyny Wojtyny-Drouet w Zachęcie, angażując się w działania badawcze i produkcyjne związane z ekspozycją. Aktywnie wystawia w Polsce i za granicą.
Anna Goebel (ur. 1951) –
artystka wizualna, profesorka sztuk plastycznych, związana z Uniwersytetem Artystycznym w Poznaniu. Dyplom uzyskała w pracowniach prof. Magdaleny Abakanowicz oraz prof. Jana Węcławskiego. Od 1977 roku prowadzi działalność dydaktyczną w poznańskiej uczelni, gdzie współprowadzi pracownię Tkaniny Artystycznej (obecnie jako konsultantka).
Jej twórczość obejmuje kompozycje przestrzenne, obiekty, działania efemeryczne w otwartej przestrzeni oraz eksperymentalną tkaninę sytuującą się na pograniczu wielu dyscyplin. Artystka wykorzystuje materiały organiczne i nietrwałe, badając relacje między naturą, czasem i procesem, często realizując projekty w kontekście krajobrazu i działań site-specific.
Brała udział w międzynarodowych projektach land art m.in. w Skokach, Sulwald (Szwajcaria), Ružomberku (Słowacja), Lake Mungo (Australia), Casaterra (Włochy) oraz Salina (USA). Reprezentowała polską tkaninę artystyczną na prestiżowych wystawach i biennale, m.in. w Lozannie, Kioto, Pittsburghu, Como, Manchesterze, Meksyku, Beer Szewie i Buenos Aires, a także na Międzynarodowym Triennale Tkaniny w Łodzi.
Autorka licznych wystaw indywidualnych i uczestniczka wielu prezentacji zbiorowych w kraju i za granicą. Wielokrotna stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w 1997 roku otrzymała stypendium Pollock-Krasner Foundation. Była profesorką wizytującą w uczelniach artystycznych w Australii, USA i Izraelu. Jej praktyka wpisuje się w nurt rozszerzonego rozumienia tkaniny, łącząc tradycję polskiej szkoły z podejściem konceptualnym i procesualnym.

Marta Jabłońska ( ur. 1998) –
mieszka i pracuje w Warszawie. Autorka prac malarskich, obiektów oraz form efemerycznych. Studiowała na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej, Wydziale Wzornictwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz na Wydziale Sztuki Mediów, gdzie w 2022 roku obroniła dyplom. Czterokrotna stypendystka Rektora ASP, w 2023 roku otrzymała stypendium artystyczne Miasta Stołecznego Warszawy. W 2024 roku odbyła rezydencję artystyczną w Belgii, gdzie zaprezentowała swoją pierwszą indywidualną wystawę. W 2025 roku zrealizowała indywidualną wystawę „W ukryciu wymachuję rękoma” w Centrum Sztuki Galeria EL w Elblągu, przygotowaną w ramach programu rezydencyjnego i cyklu „Cechy wspólne, cechy wyjątkowe”. Projekt ten opierał się na dialogu z archiwami instytucji oraz lokalnym kontekstem, przekształconym przez artystkę w osobistą, materialną narrację.
W swojej twórczości zajmuje się tematami obecności i relacji z drugim człowiekiem, obserwując granicę między tym, co pierwotne, a tym, co nabyte. Pracuje z detalem i fragmentem, a jej działania często mają charakter procesualny. Powstają poprzez intuicyjne gesty, uważną obserwację oraz emocjonalną pracę z materiałem.

_65x80cm_oiloncanvas_082.jpg)












